THE HISTORY  LADY OF GIDLE STORIA DEL SANTUARIO DELLA MADONNA DI GIDLE DIE GESCHICHTE DES SANKTUARIUMS DER GIDLER GOTTESMUTTER LE SANCTUAIRE DE NOTRE-DAME DE GIDLE

Klasztor Dominikanów
Plac Dominikański 6,
97-540 Gidle

home
historia
biuletyn
galeria
Dojazd
Msze Święte Nabożeństwa
Księgi Podzękowań
Pieśni
Ojcowie i Bracia
Trzeci Zakon
post

2005

2004

Bardzo Matkę Bożą kocham 
i dziękuję za zdrowie, które od Niej otrzymałam. Uzdrowienie Ani z ciężkiej choroby nerek
Piątego września 2002 roku uległam ciężkiemu wypadkowi. Na przejściu dla pieszych uderzył we mnie samochód. Świadectwo Ryszardy
Mieszkam w Wysokiem Mazowieckiem, małym mieście na Podlasiu. Czwartego kwietnia 2001 roku, po badaniach (mammografii Świadectwo Danuty
W imię Boga Ojca, Jezusa Chrystusa i Maryi Panny, Jego Matki, składam pisemne świadectwo doznanej łaski. Znów mogę się modlić na kolanach
Gdy znalazłam się w szpitalu, swoich nóg już nie czułam. Całkowicie odmówiły mi posłuszeństwa. Ja się już poddałam, ...
Matka Boża Jasnogórska odesłała nas do Gidel Matka Boża Jasnogórska odesłała nas do Gidel
W sierpniu 1991 roku po raz kolejny wyruszyłam z Warszawską Akademicką Pielgrzymką Diecezjalną na Jasną Górę. Była tam również grupa młodych rosyjskich intelektualistów Byłam świadkiem nawrócenia
Dziękuję Ci, Matko Boża, za zdrowe oczka Dziękuję Ci, Matko Boża, za zdrowe oczka
UZDROWIENIE CHORYCH
Obrzęd zanurzenia cudownej figurki Matki Bożej
Radio Józef 16.01.05
Na pielgrzymim szlaku - Gidle Rozmiar: 10.4 MB Moźesz
posłuchać
Msze Święte
gmina Gidle
http://dominikanie.pl
Trzeci Zakon
Sanktuarium Matki Bożej Gidelskiej Księga podziękowań i próśb

1 maja 2005
        Matko Boża Gidelska, dziękuję Ci za uzdrowienie mojego męża przed 26 laty. Wskrzesiłaś go z agonii. Puls już nie bił, leżał jak umarły. Gdy jednak położyłam figurkę Matki Bożej Gidelskiej na piersiach męża, serce zaczęło bić, otworzył oczy, a gorączka, która utrzymywała się przez 2 tygodnie, z 41,5 stopnia spadła na 36,6 – był zdrowy. Dziś przyjechałam Cię prosić o dar macierzyństwa dla mojej córki Beaty.
Renata S.

12 maja 2005
        Matko Boża, proszę Cię o zdrowie dla mojego taty
i o to, abym zmądrzał. Proszę, wysłuchaj mnie!
Tomek

27 maja 2005
        Proszę Cię, Matko Boża, o to, abym przestał się kłócić z moją dziewczyną i żebyśmy byli razem szczęśliwi.
XX

29 maja 2005
        Matko Boża Gidelska, pragnę Ci podziękować za wysłuchanie naszych próśb o cud narodzenia dziecka. Dziękuję za szczęśliwe przyjście na świat syna. Proszę
o opiekę nad nim, o łaski dla niego i mojej żony.
Szczęśliwy mąż i ojciec

        Dziękuję Ci, Matko Boża Gidelska, za spełnienie mojego największego pragnienia, przyjścia na świat potomka, za którego wyrażam dziś swoją wdzięczność.
MRN

30 lipca 2005
        Przenajświętsza Matko Gidelska, proszę Cię
o zdrowie dla mojego dziadka Ryszarda i dla pieska Teofila, aby zrosła mu się noga.
Paweł Perzyński

12 sierpnia 2005
        Proszę Cię, Matko Boża, żeby moja dwumiesięczna siostrzyczka jak najszybciej urosła.
X z Opoczna

20 sierpnia 2005
        Byłem chory na raka ślinianki i węzłów chłonnych. Temu wszystkiemu towarzyszył bardzo mocny ból. Lekarz dał mi trzy miesiące życia i skierował do hospicjum. Mój syn jednak pojechał do Gidel, poprosił o odprawienie Mszy świętej i przywiózł winko, w którym zanurzony był cudowny posążek Matki Bożej. Rano i wieczorem podczas modlitwy całej rodziny używałem winka, którego dotknęła ta cudowna figurka. Stopniowo bóle stawały się coraz słabsze, aż w końcu całkowicie ustały. Wynik badania USG z dnia 17 sierpnia 2005 roku wykazał, że śladów raka już nie ma. Do hospicjum nie poszedłem, żyję
i dobrze się czuję. Za wszystko dziś z głębi serca dziękuję Matce Bożej Gidelskiej.
Władysław Lachowicz

23 sierpnia 2005 (e-mail)
        Najdroższa Matko Gidelska, pragnę Ci podziękować z całego serca i z całej duszy za uratowanie mojej mamy. Po trzech zawałach i dwóch reanimacjach znalazła się w śpiączce. Mama ma 84 lata i lekarze nie dawali już szans na uratowanie jej życia. Jednak następnego dnia po posmarowaniu jej gidelskim winkiem odzyskała przytomność. Jak zwykle, zawierzyłam Najukochańszej Matce i jak zwykle, Ona mnie nie zawiodła. wdzięczna
Iwona S. z Warszawy

25 sierpnia 2005
        Proszę Cię, Maryjo, by mnie już nigdy nie bolało gardło i żebym odtąd zawsze mógł jeść lody.
Karol

18 września 2005
        Matko Boża Gidelska, dziękujemy Ci za uzdrowienie naszego synka Adriana. Stwierdzono w jego brzuszku obecność nowotworu (neuroplastomy).



W dniu 1 maja 2005 roku przyjechaliśmy do Ciebie, Matko Boża Gidelska, gorąco prosząc o pomoc dla niego. Następne badania, między innymi rezonans magnetyczny, wykazały, że nie ma komórek nowotworowych. Jest niewielka zmiana „resztkowa, nieaktywna”. Prosimy Cię, Matko Boża, o dalszą opiekę, zdrowie i Boże błogosławieństwo.
Małgorzata i Bogdan z Tomaszowa. Maz.

2 października 2005
        Matko Boża Gidelska, składam Ci najserdeczniejsze podziękowania za to, że uzdrowiłaś mnie ze strasznej choroby nowotworowej. Dziękuję, że mogę normalnie żyć, do Ciebie się modlić i Cię chwalić. Chwała, Chwała Najświętszej Pani. Bogu niech będą dzięki.
X

7 października 2005
        Dziękuję Ci, Matko Boża, za uzdrowienie mojej córki. Gdy przyszedł termin porodu, pojechała do szpitala, gdzie urodziła zdrowe dziecko, które przy porodzie otrzymało dziesięć punktów. Po trzech dniach, kiedy miała już wyjść do domu, poczuła się źle. Okazało się, że w trakcie porodu została zarażona gronkowcem. Gdy zobaczyłam swoją córkę w szpitalu, bardzo się przeraziłam. Była nieprzytomna, potwornie spuchnięta, a brzuch był dwa razy większy niż przed porodem. Ten koszmar trwał dwa tygodnie i było coraz gorzej. Kolejno wszystkie narządy odmawiały posłuszeństwa. W końcu pracowały z trudem tylko nerki. Moje dziecko wyglądało jak spuchnięty potwór, leżało jak worek ziemniaków. Ciekła z niej woda,
a widok był okropny. Lekarze już nawet nie zabraniali
i wszyscy mogli przychodzić, by się z nią pożegnać.
I wtedy moja siostra przyniosła od swojej koleżanki gidelskie winko. Klęcząc przy łóżku szpitalnym, modliłyśmy się z siostrą przez parę dni, błagając, by Matka Boża zachowała przy życiu mamę trójki małych dzieci. Dotkniętym przez cudowny posążek winkiem smarowałyśmy jej usta, nogi, szyję i ręce. Po dwóch tygodniach córka odzyskała przytomność. Lekarze nie mogli się nadziwić, że tydzień później wyszła z OIOM–u na własnych nogach. Za to wszystko, Matko Najświętsza, bardzo Ci dziękuję, a dziś proszę Cię jeszcze
o uzdrowienie mnie samej z bardzo poważnej choroby.
Maria

27 grudnia 2005 (e-mail)
        W październiku 2005 roku byliśmy w Gidlach
z modlitwą i prośbą do Matki Bożej Gidelskiej o zdrowie dla naszego malutkiego synka. Miał uszkodzony mózg, nie był w stanie samodzielnie oddychać. Przez 9 miesięcy oddychał przy pomocy respiratora. W ciągu ostatnich miesięcy namaszczałam go winkiem, którego dotknęła cudowna figurka Matki Bożej. Prosiłam też o Mszę świętą w jego intencji. Na początku grudnia dziecko przeszło silne zakażenie organizmu, które ku zdziwieniu lekarzy przeżyło. Wiem, że to działanie Matki Bożej Gidelskiej, która wysłuchała naszych modlitw i błagań. W dniu 17 grudnia 2005 roku nasz synek skończył 9 miesięcy,
a 18 grudnia, czyli po pełnych 9 miesiącach, został odłączony od respiratora. Powiedziałam Matce Bożej na modlitwie, że najwspanialszym prezentem na święta Bożego Narodzenia byłaby dla nas poprawa stanu zdrowia dziecka. Tak też się stało, i za to  jesteśmy ogromnie wdzięczni. Mam nadzieję, że uszkodzone komórki w mózgu naszego synka już się zregenerowały. Może bowiem samodzielnie oddychać. Wierzę i mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży, pomimo tak bardzo złej diagnozy lekarskiej.
Beata Kwolek z Dusznik Zdroju
strona główna... ciąg dalszy...

         
         
         
               Podczas nabożeństw dziękczynno-błagalnych (w pierwszą niedzielę każdego miesiąca) istnieje możliwość wspólnej modlitwy z osobami, które mają szczególny powód do podziękowania Matce Bożej Gidelskiej za łaskę uzdrowienia. (zob.biuletyn) . Bardzo serdecznie zapraszamy.