Uzdrowienie z narośli na piersi Janiny
Drodzy Ojcowie Dominikanie,
Czuję się w obowiązku złożyć podziękowanie Matce Bożej Gidelskiej – Uzdrowicielce chorych za otrzymane łaski. Na przełomie roku 1999/2000 wykryłam u siebie w okolicach piersi narośl, która bardzo mnie martwiła. Obawiałam się bowiem, że może to być narośl nowotworowa. Nic jednak nikomu o moich obawach nie mówiłam, do doktora nie chodziłam.
W tym okresie moja pracownica była z pielgrzymką na Jasnej Górze oraz w sanktuarium Matki Bożej Gidelskiej. Po jej powrocie otrzymałam buteleczkę z gidelskim winkiem. Poinformowała mnie, że jest to sanktuarium, w którym znajduje się cudowna figurka matki Bożej Gidelskiej – Uzdrowicielki chorych.
Zaczęłam z głęboką wiarą odmawiać modlitwę dołączoną do buteleczki z winkiem i w czasie modlitwy nacierać tym winkiem chore miejsce. Po niedługim czasie, ufając głęboko Bogu i odczuwając wewnętrznie opiekę Matki Bożej Gidelskiej, stwierdziłam, że narośl zaczyna się zmniejszać, aż do zupełnego zaniku. Obecnie mam 77 lat i cieszę się dobrym zdrowiem.
Wiem, że zawdzięczam to wszystko Panu Bogu i Matce Bożej Gidelskiej, i każdego dnia gorąco dziękuję za otrzymaną łaskę uzdrowienia z guza na piersi.
Janina Oleksy
Jordanów, 21 października 2004
|
|