módl się za nami
home
Malutka ale w cuda potężna
Uzdrowienie noworodka Borysa
Uzdrowienie Magdy (guz miał średnicę 11 cm)
Uzdrowienie z choroby nowotworowej
Uzdrowienie z narośli na piersi Janiny
Uzdrowienie z raka płuc Wojciecha Wojtani
Uzdrowienie Michała z martwicy głowy kości udowej
Uzdrowienie chłopca z Żywca
„Agnieszko, proś Maryję o cud!”
Uzdrowienie z zatoru mózgu
archiwum 2007 archiwum 2006 archiwum 2005 archiwum 2004

Uzdrowienie z narośli na piersi Janiny

        Drodzy Ojcowie Dominikanie,
Czuję się w obowiązku złożyć podziękowanie Matce Bożej Gidelskiej – Uzdrowicielce chorych za otrzymane łaski. Na przełomie roku 1999/2000 wykryłam u siebie w okolicach piersi narośl, która bardzo mnie martwiła. Obawiałam się bowiem, że może to być narośl nowotworowa. Nic jednak nikomu o moich obawach nie mówiłam, do doktora nie chodziłam.
      W tym okresie moja pracownica była z pielgrzymką na Jasnej Górze oraz w sanktuarium Matki Bożej Gidelskiej. Po jej powrocie otrzymałam buteleczkę z gidelskim winkiem. Poinformowała mnie, że jest to sanktuarium, w którym znajduje się cudowna figurka matki Bożej Gidelskiej
– Uzdrowicielki chorych.
      Zaczęłam z głęboką wiarą odmawiać modlitwę dołączoną do buteleczki z winkiem
i w czasie modlitwy nacierać tym winkiem chore miejsce. Po niedługim czasie, ufając głęboko Bogu i odczuwając wewnętrznie opiekę Matki Bożej Gidelskiej, stwierdziłam, że narośl zaczyna się zmniejszać, aż do zupełnego zaniku. Obecnie mam 77 lat
i cieszę się dobrym zdrowiem.
      Wiem, że zawdzięczam to wszystko Panu Bogu i Matce Bożej Gidelskiej, i każdego dnia gorąco dziękuję za otrzymaną łaskę uzdrowienia z guza na piersi.

Janina Oleksy


Jordanów, 21 października 2004