módl się za nami
home
Zaproszenie do Gidel
07.05.06. Guz na móźdżku
07.04.03 Uśmiechnięty Staś
07.04.01. 10– miesięczna Emilka
07.03.27 Anoreksja Martyny
07.03.15. Wyrok calkowita slepota
07.03.04 Mama i anonimowo
07.02.17 Henryk Ostrowski
07.02.04. Jerzy Ciemniewski
archiwum 2007 archiwum 2006 archiwum 2005 archiwum 2004
Kaplica Matki Bożej Gidelskiej – fragment obrazu wotywnego z 1618 roku: Byrzyński Spytek /.../ gdy się tu ofiarował i vina v którem obmyty był obraz N.S.M. Gidelskiej napił zaraz bólu tak ciężkiego się pozbył.

Lekarz nie mógł wprost uwierzyć, że guz zniknął



Dziękuję Ci, Matko Boża Gidelska, z całego serca za uzdrowienie mojego syna. Chłopiec zachorował w wieku siedmiu lat. Pomimo wielu badań lekarze nie potrafili zdiagnozować choroby. Kiedy skończył trzynaście lat, po ponownym ataku choroby i badaniu rezonansem magnetycznym okazało się, że ma wodogłowie. Ze względów medycznych wykonano jedynie zabieg ratujący mu wówczas życie. Ponieważ zaś wodogłowie się powiększało, lekarze zdecydowali się na zabieg laserem w celu zmniejszenia go. Jednak stan zdrowia syna pogorszył się, wystąpił obrzęk mózgu i zaczął słabo widzieć, a po tomografii komputerowej okazało się, że guz niestety nadal rośnie.           W styczniu 2006 roku stan zdrowia mojego syna dalej się pogarszał. W tym samym miesiącu doznał odrętwienia lewej strony ciała. Nie wiedzieliśmy już, co robić, gdzie się zwrócić o pomoc. W tym czasie dowiedziałam się od znajomych o Matce Bożej Gidelskiej i o Jej cudownych łaskach. Wraz z gidelskim winem otrzymałam również i modlitwę. Moje dziecko codziennie podczas odmawiania tej modlitwy piło wino, którego dotknęła cudowna figurka. I oto powoli objawy jego choroby zaczęły się cofać, normował się wzrok. Obrzęk mózgu, a także niedowład lewej strony ciała zaczął powoli ustępować. We wrześniu 2006 roku syn miał kolejne badanie tomografem. Lekarz, który wykonywał poprzednie badania, powiedział mi, że to prawdziwy cud. Nie mógł wprost uwierzyć, że guz zniknął. Również lekarz, który prowadził leczenie syna, był zdziwiony tak dobrymi wynikami i bardzo się ucieszył. Dziękuję Ci jeszcze raz, Matko Boża Gidelska, za zdrowie naszego syna i proszę o łaski dla wszystkich cierpiących, którzy do Ciebie zwracają się o pomoc.

A. K., matka



Pani Gidelska, dziękuję Ci za to, że mogę znowu żyć tak jak kiedyś i tak jak dawniej cieszyć się każdym dniem. To dzięki Tobie stan mojego zdrowia znacznie się poprawił. Dziękuję Ci, Matko Boża, również za to, że ludzie podarowali mi święte wino, którego dotknęła Twoja cudowna figurka, oraz że mogłem modlić się do Ciebie o zdrowie. Proszę Cię, Matko, abyś wysłuchała modlitwy innych chorych, cierpiących osób, które proszą o uzdrowienie. Dziękuję Ci, Pani Gidelska.

M. K, syn

Gidle, Nabożeństwo o uzdrowienie, 4 marca 2007